Jesteś tu
Home > artykuły > Robert Sierpiński: Powstaje Stowarzyszenie Lechia Oldboys

Robert Sierpiński: Powstaje Stowarzyszenie Lechia Oldboys

Jako jeden z młodszych oldbojów Robert Sierpiński wziął sprawy w swoje ręce. Zanim oddamy mu głos, krótkie przybliżenie jego postaci: w trakcie swojej kariery piłkarskiej był związany z wieloma pomorskimi klubami. „Sierpień” reprezentował także przez lata barwy Lechii Gdańsk oraz pomagał trenerowi Dariuszowi Kubickiemu podczas jego pracy z drużyną Biało-Zielonych. Obecnie Robert wraz z Lechem Kulwickim zawiązują stowarzyszenie „Lechia Oldboys”, które ma zrzeszać byłych piłkarzy, trenerów i pracowników gdańskiej Lechii.

Do tej pory, jako oldboje Lechii od wielu lat działaliśmy nieoficjalnie. Dwa razy udało się wystartować w Pucharze Polskim, za jednym z tych razów udało się przejść cztery rundy. Przez cały czas rozgrywamy mecze towarzyskie, aż w końcu z Leszkiem Kulwickim, moim starszym kolegą, kapitanem Lechii Gdańsk zdobywcy Pucharu Polski w 1983 roku, na którymś z wyjazdów ustaliliśmy, że warto by to jakoś sformalizować. Usiadłem z prawnikiem, powiedziałem o co nam chodzi, on napisał nam statut.

Lechia Oldboys ma zrzeszać ludzi, którzy kiedyś, nie tylko grali, ale także pracowali w biało-zielonych barwach. Do tej pory łącznikiem między klubem, a Lechią Oldboys był Zbyszek Zalewski, ale z racji wielu obowiązków potrzebna mu pomoc.

W najbliższym czasie będziemy chcieli spotkać się z władzami klubu Lechia Gdańsk SA. Wstępnie dostaliśmy zielone światło od Pana Janusza Biesiady. Jesteśmy poza strukturą klubu, ale nie wyobrażam sobie, aby władze Lechii nie poparły tej inicjatywy. Nasza działalność będzie stricte charytatywna, stowarzyszenie musi być zarejestrowane, by dokonywać legalnych zbiórek pieniędzy, gdy trzeba będzie pomóc komuś. Chcemy by nasza działalność była transparentna. Wiem, że poparcie będzie płynęło też ze strony Pomorski OZPN i prezesa Radka Michalskiego, który również gościnnie bywa na naszych meczach.

Lechia Oldboys w Gliwicach fot. archiwum Muzeum Lechii Gdańsk

POMNIK DLA MAĆKA

Chcemy coś robić pod szyldem LECHIA, chcemy działać. Jest wielu chłopaków, którzy kiedyś byli blisko klubu, a teraz są w potrzebie. Mnie niczego nie brakuje, oprócz wolnego czasu. Chcę oddać Lechii i jej środowisku to co kiedyś sam otrzymałem. W ten sposób chcemy budować jej markę.

Przykłady? Proszę bardzo – Ostatnio graliśmy mecz, z którego uzbieraliśmy parę groszy na wyprawkę szkolną dla dzieci śp. Maćka Kozaka. Skrzyknęliśmy się w kilka dni, zorganizowaliśmy mecz, wrzuciliśmy parę groszy do kapelusza.

Przyjmujemy bądź odrzucamy wiele zaproszeń rozgrywania meczów czy turniejów w całym kraju z racji wielu służbowych obowiązków każdego z nas, ale jeśli zawiąże się grupa 30-40 zawodników to częściej będziemy mogli eksponować herb naszego Klubu i uczestniczyć w tego typu zawodach.

Wcześniej zrobiliśmy zbiórkę na pomnik na grobie Maćka. Wyszło to podczas jednej z przerw meczu ekstraklasy…. On miał tylu kolegów, tylu znajomych, tylu ludzi do zabawy, do treningu. Przy tylu trenerach był w Lechii i coś dla klubu kiedyś zrobił, więc warto było skrzyknąć się w gronie kolegów, znajomych, powstała inicjatywa zebrania pieniędzy na pomnik. Trochę to trwało, ale nie był to wyścig, nie obligował nas czas. Kilka tygodni temu, przed świętem 1 listopada, stanął pomnik na małym cmentarzu w Baninie. Pomnik w barwach klubowych. Serdecznie zachęcam, aby odwiedzić grób „Koziniego” i zapalić mu świeczkę. Okazją są Macieja urodziny 10 grudnia.

Pomnik śp. Macieja Kozaka na cmentarzu w Baninie

NIE MAMY PARCIA NA SZKŁO

Lechia Oldboys nie ma żadnego parcia na szkło, nie prosimy i nie będziemy się prosić o tani poklask, ale takim akcjami chcemy pomóc potrzebującym. Gdy pomożemy dziesięciu osobom w roku to będzie super, jak pomożemy jednej też będzie dobrze. Dużo chłopaków się do nas zgłasza lub przyjmuje nasze zaproszenia. Ostatnio pierwszy raz zagrał z nami Karol Piątek, z czego się bardzo cieszymy. Mógłby spokojnie jeszcze grać na poziomie minimum zaplecza ekstraklasy, ale wybrał inną życiowo-sportową drogę, prowadzi własną akademię piłkarską w Luzinie i teraz będzie się pojawiał u nas w składzie,

Jest grupa obecnie koło 10-15 osób, które zawsze są. Z tych starszych piłkarzy oprócz Leszka Kulwickiego zaangażowani są Jacek Grembocki, Zenon Małek, Aleksander Cybulski, Andrzej Marchel, Marek Woźniak oraz Janusz Duda. Później mamy szereg zawodników z roczników 70. jak Tomasz Unton, Sławek Wojciechowski ,Radek Błondek, Marcin Gąsiorowski, Tomek Borkowski, Grzesiu Górski , Grzesiu Pawłuszek, Adam Merchut, Marcin Kubsik,  Paweł Pęczak, Piotrek Opuszewicz, Sławek Matuk, Marek Widzicki. Bardzo mocno angażował się Jacek Manuszewski, ale teraz pracuje w Głogowie. Gościnnie bywa na naszych meczach Boguś Lizak i Jarek Talik, gdyż mamy problem z bramkarzem. Darek Gładyś wyjechał za granicę a Maciej Kozak od dwóch lata zasiada w „sektorze niebo”.
Tadeusz Fajfer był z nami na meczu w Gliwicach, szacunek dla niego za formę i sprawność fizyczną. Ja osobiście cieszę się, że w końcu udało się dokonać „transferu” Rafała Kaczmarczyka……

Zawsze zaproszenie mają kumple, którzy realizują się jako ligowi Trenerzy – Marcin Kaczmarek,  Maciej Kalkowski, Krzysiu Brede, Mariusz Pawlak i Tomek Kafarski, ale z racji obowiązków służbowych rzadko mogą nas wspierać.  Tomek Dawidowski, Grzesiu Król, Dawid Banaczek, Marek Zieńczuk, Sebek Osmólski, Dominik Czajka to już piłkarze z końca lat 70. Potem roczniki 80: Karol Piątek, Wojtek Sekuła. Zaproszenie jest otwarte.  Każdy kto czuje się lechistą zapraszam do kontaktu ze mną bądź Leszkiem Kulwickim.

Mam taki charakter, że ze wszystkimi staram się żyć w zgodzie i harmonii. Znam dobrze piłkę nie tylko w Gdańsku, ale także w ościennych klubach. Gdy pracowałem w Lechii wiele razy kontaktowałem się z mniejszymi klubami i widziałem, że mają tzw. kompleks Lechii. I często powtarzałem władzom Lechii „rozmawiajcie z mniejszymi klubami nie z pozycji siły, bo nic nie ugramy”. Nie chcę nikogo pouczać, ale lepiej jak się do innych wyjdzie z pozycji partnera. Nie z pozycji wielkiego klubu, że „wy musicie nam dać tego czy tego piłkarza. Koniec i kropka, dostaniecie tu jakiś drobny ekwiwalent”. Tak nie powinno być. Na całym świecie, małe kluby pracują na wielkie, ale zachowując szacunek do własnej marki i tradycji.

Chcemy, aby nasze namiary były w klubie, może jakaś informacja na stronie internetowej. Takie rzeczy niewiele kosztują. Chcemy pracować na dobre imię Lechii. Czy jest taka władza Klubu czy ktoś inny przejmie stery to chcemy być przy niej cały czas. Uważamy to za nasze powołanie po skończonych karierach……

LISTA OSÓB, KTÓRYM SZCZEGÓLNIE DZIĘKUJE RODZINA MAĆKA KOZAKA:
Zbigniew Zalewski
Tomasz Kafarski
Sebastian Osmólski
Maciej Kalkowski
Błażej Jenek
Tomasz Bocheński
Andrzej Wożniak
Marcin Kubsik
Tomasz Motyka
Adam Wysocki
Szymon Walewski
Piotr Zagórski
Tomasz Borkowski
Robert Sierpiński
Wojtek Jaworski i Wspólnicy
Kuba Staszkiewicz
Michał Probierz
Krzysztof Pilarz
Adam Baszanowski
Daniel Weber
Bartosz Sitkiewicz
Krzysztof Brede
Beata Gucze
Dariusz Krawczyk
Bogdan Niecikowski
Sławomir Matuk z kibicami z Pruszcza Gdańskiego
oraz Sebastian Mila z piłkarzami I zespołu Lechii Gdańsk

Mecz Noworoczny fot. Wojciech Figurski
Podobne artykuły
Top