Jesteś tu
Home > artykuły > 35. urodziny Sebastiana Mili – 35 rzeczy, które powinniście o nim wiedzieć

35. urodziny Sebastiana Mili – 35 rzeczy, które powinniście o nim wiedzieć

Z okazji 35. urodzin Sebastiana Mili przybliżamy jego sylwetkę. Oto 35 faktów, które powinieneś poznać o kapitanie Lechii Gdańsk.

1. Sebastian Mila urodził się 10 lipca 1982 roku w Koszalinie. Tego dnia urodzili się także znani w środowisku piłkarskim: Henryk Kasperczak, Irlandczyk Frank Stapleton, Francuz Ludovic Giuly, Niemcy Lars Ricken czy Mario Gomez.

2. Ojciec Sebastiana Stefan, też był piłkarzem. Szczególnie upodobał sobie Gwardię, przez większą część kariery występował w koszalińskiej, a jedyny sezon na najwyższym szczeblu zaliczył grając w warszawskiej (sezon 1978/79). Trzeba przyznać, że niedaleko padło jabłko od jabłoni.

3. Niemal rówieśnikiem Stefana Mili jest kameruński piłkarz Roger Milla, któremu Sebastian zawdzięcza boiskowy pseudonim “Roger”. Tak jak Afrykanina, Sebę charakteryzują na boisku kocie ruchy.

 

4. Sebastiana w wieku 14 lat dla Lechii odkrył na jednym z turniejów halowych, trener Michał Globisz. Rok później ściągnął go do Gdańska.

5. Razem z Sebą z Koszalina do Gdańska przybył Łukasz Bednarek, dziś ekstraklasowy sędzia. W zeszłym sezonie ten arbiter prowadził jeden mecz Lechii – domowy, wygrany 3:0 ze Śląskiem Wrocław. Był to pierwszy mecz “Rogera” w podstawowym składzie w rozgrywkach 2016/17. Pierwszy oraz jeden z zaledwie dwóch w podstawowym składzie. Wypada częściej zapraszać Łukasza na Stadion Energa.

6. 17 lat i 1 dzień temu (9 lipca 2000 r.), czyli w przeddzień osiągnięcia pełnoletniości, Sebastian Mila juniorami starszymi Lechii zdobył brązowy medal mistrzostw Polski. Trenerem był Tadeusz Małolepszy, a grali m.in. Karol Piątek, Przemek “Dolny” Urbański, Krzysztof Rusinek i Piotr Zagórski.

7. Chwilę wcześniej w marcu 2000 roku w drugoligowym meczu ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, Sebastian zadebiutował w seniorach Lechii. Do kadry na mecz ze Świtem załapał się też inny junior, wspomniany wyżej, Piotr Zagórski. Dzień przed spotkaniem zadzwonił do Seby o wpół do drugiej w nocy. Zaskoczony “Roger” odebrał telefon, a po drugiej stronie usłyszał: „Ty też nie śpisz?”. Oczywiście nie spał.

Skład z meczu ze Świtem: Kozak – Skierka (79 Zagórski), Michalski, Fedoruk, Kubsik, Lewna, Golecki, Zezula, Mila (56 Miłkowski), Kugiel (32 Biskup), Feith. Trener: Jerzy Jastrzębowski.

8. Tydzień później Mila zdobył pierwszą w karierze bramkę dla Lechii w wygranym 2:0 meczu z RKS Radomsko. Gol został zdobyty przewrotką, a drugiego gola zdobył dzisiejszy manager Sebastiana, Daniel Weber.

9. W kwietniu 2001 roku na stadionie gdańskiej Polonii, reprezentacja Polski do lat 18. pod wodzą Michała Globisza bezbramkowo zremisowała z Anglią, zapewniając sobie awans do finałów Mistrzostw Europy. W tym meczu Sebastian Mila zagrał na…lewej obronie. Murawa stadionu Polonii została specjalnie przygotowana na to spotkanie i przetrwała do dziś, gorzej z infrastrukturą.

10. Jeszcze lepiej poszło w Mistrzostwach Europy U-18. Polacy okazali się najlepsi w finale pokonując Czechów 3:1. W rocznicę finału, który odbył się 29 lipca 2001 roku trener Michał Globisz wysyłał smsa do każdego z członków tamtej drużyny.

Skład Polski: Kapsa – Napierała, Golański, Mila, Sierant – Zawadzki, Madej, Mierzejewski (60. Łobodziński), Grzelak (90. Kaźmierczak) – Brożek, Nawotczyński.

11. Sebie nieźle szło na arenie międzynarodowej, gorzej na ligowej. Lechia z hukiem spadła z II ligi, a powodem były problemy finansowe. Krzysztof Brede, kolega z tamtej Lechii tak wspomina tamte czasy:
“Była taka bieda, że mieliśmy 7-9 piłek na obozie w Cetniewie, mieliśmy dresy zwykłej firmy załatwione przez kierownika Bąka. A one nie miały herbu czy napisu Lechii. Uciekaliśmy z obozu, bo ktoś nie płacił. Dziwne rzeczy.”
Mila otrzymywał wtedy stypendium w wysokości 600 zł. Dziś zarabia trochę więcej.

12. W Lechii nastąpił totalny rozkład, dlatego młody, obiecujący junior musiał się ewakuować. Pomocną dłoń podał drugoligowy Orlen Płock, który Mila reprezentował przez rundę jesienną sezonu 2001/02. To wówczas Sebastian miał pod meczową koszulkę płockiego klubu zakładać strój “ukochanej Legii”. Po latach ta wypowiedź była mu wielokrotnie wytykana.

13. W przerwie zimowej Sebastian przeszedł za 500 tys. zł do Dyskobolii. Za transferem do Grodziska stał ówczesny szkoleniowiec wielkopolskiego klubu, a wcześniej związany z Lechią Bogusław Kaczmarek.

14. W ekstraklasie Mila debiutował 9 marca 2002 r. w meczu przeciwko Widzewowi Łódź. W 59 minucie zmienił go Piotr Stokowiec, obecnie trener Zagłębia Lubin. Pierwszą bramkę w ekstraklasie zdobył 17 sierpnia 2002 roku. W remisowym meczu z Górnikiem Zabrze (2:2) pokonał znanego z trójmiejskich boisk Andrzeja Bledzewskiego. Drugą bramkę dla Dyskobolii zdobył Grzegorz Rasiak.

15. W barwach Dyskobolii Mila wywalczył swoje pierwsze seniorskie medale mistrzostw Polski. Dwukrotnie wywalczył wicemistrzostwo ligi.

16. Jesienią 2003 roku Mila strzelił bramkę w europejskich pucharach, którą kibice pamiętają do dziś. Pokonał z rzutu wolnego bramkarza Manchesteru City, słynnego Dawida Seamana. Zwykle rzuty wolne w grodziskiej drużynie egzekwował Tomasz Wieszczycki, ale wówczas ustąpił “Rogerowi”.
„Wieszczu” podszedł do Seby i powiedział: „Słuchaj, jak ja to strzelę, to nic wielkiego się nie stanie, dla mnie to już bez znaczenia. Ale jeśli ty zdobędziesz bramkę, to zobaczysz, co się wydarzy z twoją karierą”. Gdy Mila dziś spotyka “Wieszcza” zawsze go pyta: „Skąd wiedziałeś?”.

17. Ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu od zawsze dla Sebastiana jest wędkowanie. A ulubionym kompanem jest, właśnie Tomasz Wieszczycki. Rybka jak wiadomo lubi pływać.

18. W reprezentacji seniorskiej Sebastian doczekał się debiutu w lutym 2013 r. Zimową porą udał się z kolegami do Splitu, gdzie pokonali Macedonię 3:0. Trenerem tej kadry był Paweł Janas.

19. Pierwszą bramkę dla kadry zdobył w towarzyskim spotkaniu z Maltą (4:0) 11 grudnia 2013 r. W sumie zdobył 8 bramek w 38 spotkaniach. Ostatni występ zaliczył we Wrocławiu przeciwko Czechom. Jedno spotkanie zagrał w Gdańsku jako piłkarz Lechii – przeciwko Grecji (0:0).

20. Na Mistrzostwa Świata w Niemczech “Janosik” nie zabrał Jerzego Dudka oraz Tomasza Frankowskiego. Pojechał za to Mila, który jednak na boiskach naszych zachodnich sąsiadów nie zagrał ani minuty.

21. Po pobycie w Grodzisku Sebastian postanowił spróbować szczęścia za granicą. Jednak szczęścia w Valarendze Oslo i Austrii Wiedeń nie odnalazł. To dziwne, bo podczas pobytu w drugim z tych klubów mieszkał u niego Grzegorz Król.

22. Sytuacja była na tyle kiepska, że Seba zastanawiał się mocno czy nie zakończyć kariery.

23. Rundę wiosenną spędził sezonu 2007/08 spędził w Łódzkim Klubie Sportowym, a przed sezonem 2008/09 Mila został piłkarzem Śląska. We Wrocławiu spędził kolejne 6,5 sezonu.

24. Ze Śląskiem w latach 2011-2013 Sebastian trzy razy z rzędu stawał na pudle, szczytowym osiągnięciem było Mistrzostwo Polski w sezonie 2011/12. To po tym sukcesie Sebastian z kolegami zaśpiewał na wrocławskim Rynku „Gdzie twoje berło, gdzie twoja korona, gdzie twoje mistrzostwo Legio pier…” i został zdyskwalifikowany na pięć spotkań rangi mistrzowskiej.

25. Sukcesy sportowe swoją drogą, ale kto wie czy większym osiągnięciem było wzięcie udziału w nagraniu jednego odcinka serialu “Świat wg Kiepskich”. Seba od lat był porównywany do Waldusia Kiepskiego, jednego z bohaterów serialu.

26. Gdy trenerem Lechii został Bogusław Kaczmarek, a jego asystentem przyjaciel Sebastiana, Krzysztof Brede, czyniono starania, aby ściągnąć Milę do Gdańska. Kartą przetargową miało być mieszkanie od jednego z deweloperów, a Sebastian w zamian reklamowałby darczyńcę.

27. W Śląsku Mila bywał raz na wozie raz pod nim. Trener Tadeusz Pawłowski, gdy objął WKS pozbawił Sebę opaski mistrzowskiej i mówił o jego nadwadze. Piłkarz wziął się za siebie, z wielką pomocą żony Uli, która pilnowała jego diety. Wkrótce Mila strzelił najważniejszego gola w karierze, a wkrótce Wrocław opuszczał ze łzami w oczach.

28. Najważniejszy gol to oczywiście bramka z października 2014 r., gdy Sebastian strzelił gola Niemcom, w meczu który przyniósł pierwszą w historii historyczną wygraną 2:0.Nasi zwykle perfekcyjnie przygotowani rywale przyznali po meczu, że tego blondyna który wszedł pod koniec nie mieli rozpracowanego. W kolejnym meczu reprezentacji, wygranego 4:0 z Gruzją w Tbilisi, Mila wyszedł od pierwszej minuty i znowu zdobył bramkę. Należał do grupy trzymającej władzę w kadrze, na zgrupowaniach posiłki jedząc w towarzystwie Lewandowskiego, Szczęsnego i Krychowiaka.

29. W styczniu 2015 Mila w końcu wrócił do Lechii, której frotkę nosił podczas gry w Śląsku. Kontrakt podpisał w Dzień Dziadka, co wywołało falę złośliwych komentarzy. Dziś to Kuba Wawrzyniak nosi w Lechii ksywę “Dziadek”.

30. Sebastian po przyjściu do Lechii wybrał nr 6. Ulubiona “10” była wówczas zajęta przez Bruno Nazario i mógł ją założyć dopiero od sezonu 2016/17.

31. Pierwszą bramkę po powrocie Sebastian Mila zdobył w Szczecinie, gdy wbił gola zapewniającego Lechii zwycięstwo w starciu z Pogonią. Kapitan gdańskiej drużyny bardzo długo czekał na tę bramkę. Przerwa w strzelaniu trwała dokładnie 5021 dni.

32. Co ciekawe w Lechii na zgrupowaniach Sebastian często dzieli pokój z młodszymi piłkarzami jak Paweł Stolarski, czy bramkarze Łukasz Budziłek i Damian Podleśny. Można się domyślać, że Seba daje im tzw. dobre rady jak prowadzić karierę.

33. Po powrocie do Lechii zimą 2015 roku w jednym z wywiadów Seba powiedział, że chciałby by jego syn urodził się w Gdańsku. Trzymamy za słowo by urodzona we Wrocławiu, podobna do taty jak dwie krople, Michalina miała towarzystwo.

34. Sebastian był o krok udziału w Euro 2016. Ostatecznie selekcjoner Adam Nawałka go nie powołał, co nie znaczy, że “Rogera” zabrakło we Francji. Pojechał tam jako ekspert wraz z ekipą “Przeglądu Sportowego”. Jak mówią znajomi dziennikarze przed Sebą duża przyszłość w tej branży.

35. Ulubionym zagranicznym klubem Sebastiana jest FC Barcelona. Często spędza w katalońskiej stolicy urlop. W tym mieście miał okazję także zagrać. W 2005 r. kadra Janasa potykała się towarzysko z Ekwadorem i wygrała 3:0, a jedną z bramek zdobył “Roger”. Mecz rozegrano na Mini Estadi, który jest drugim stadionem FC Barcelony.

Top