Jesteś tu
Home > artykuły > PP: Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 2:1 (6.11.1966)

PP: Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 2:1 (6.11.1966)

charczuk_janusz

W sezonie 1966/67 Lechia Gdańsk występowała w II lidze. Jesienią do Gdańska na mecz w ramach Pucharu Polski przyjechała I-ligowa Pogoń Szczecin. Po końcowym gwizdku rozległo się głośne „100 lat” dla Biało-Zielonych.

Po raz pierwszy w sezonie kibice Lechii opuszczali stadion w pełni zadowoleni. Biało-Zieloni po ambitnej, trwającej aż 120 minut odprawili z kwitkiem pierwszoligowca, kwalifikując się do kolejnej rundy pucharowych zmagań. Jak bardzo to zwycięstwo było oczekiwane, niech świadczy fakt, że gdy arbiter zagwizdał po raz ostatni na amfiteatrze rozległo się głośne „Sto lat”. Piłkarze Lechii solennie na tą pieśń w pełni zasłużyli, bo przecież rywal tydzień wcześniej okazał się lepszy w ligowym starciu od krajowe mistrza, Górnika Zabrze.

Gdańskich piłkarzy nie zdeprymowała nawet pechowo stracona bramka, po której „Portowcy” objęli prowadzenie. Przeciwnie, bramka Łowkisa podziałała na gospodarzy mobilizująco, do tego stopnia, że chwilę później wyrównali. I na tym nie poprzestali, bo zaraz potem raz za razem na bramkę Frąszczaka sunęły groźne ataki.  Brakowało jednak przysłowiowej kropki nad „i”. Albo szczecińscy obrońcy w ostatniej chwili zażegnywali niebezpieczeństwo, albo gdańszczanom brakowało precyzji. Dogodne sytuacja mieli Sionek i Hartman, a Charczuk w ostatniej chwili został ordynarnie „wycięty” przez obrońców gości, gwizdek arbitra milczał jednak jak zaklęty.

90 minut zmagań nie przyniosło rozstrzygnięcia, więc sędzia zarządził dogrywkę. I to był najlepszy okres gry Lechii w tym meczu, zwłaszcza pierwsza część dodatkowego czasu gry. Wtedy również gospodarze zadali decydujący cios. Po ładnej akcji całego napadu, kilka metrów przed bramką Pogoni piłkę otrzymał Bogdan Adamczyk i pewnym strzałem skierował piłkę do siatki. Paradoksalnie strzelec „złotej bramki” nie zaliczył tego spotkania do najlepszych, wyraźnie dawały mu się we znaki trudy sezonu. Zdecydowanie najlepszym piłkarzem spotkania był Marian Maksymiuk, który według oceny mediów był na boisku wszędzie i był niekwestionowanym ojcem sukcesu.

Na usprawiedliwienie pierwszoligowców z Pogoni może przemawiać jedynie fakt, iż w jej szeregach zabrakło legendarnego Mariana Kielca, najskuteczniejszego w historii gracza „Portowców”, nazywanego również „Czarną Perłą z Wielgowa”. A to z powodu ciemnej karnacji i miejsca urodzenia w rumuńskiej miejscowości Câmpulung Moldovenesc.

Publika: 5 tysięcy osób. Biało-Zieloni mocno wówczas osiedli na drugoligowej mieliźnie, swą grą nie rozpieszczali sympatyków, dlatego nawet pucharowy przyjazd pierwszoligowej Pogoni nie ściągnął zbyt wielu widzów na wrzeszczański stadion.

Co było dalej? W kolejnej pucharowej rundzie, już na wiosnę roku 1967, lechiści ulegli u siebie GKS Katowice 0:1. Pucharowe trofeum padło łupem Wisły Kraków, która w finale pokonała 2:0 po dogrywce Raków Częstochowa.

W lidze, Biało-Zielonym nie udało się niestety utrzymać drugoligowego statusu. Tradycyjnie szwankowała skuteczność – w 30 meczach podopiecznym Edwarda Brzozowskiego udało się jedynie 27 razy trafić do siatki rywali i obok Startu Łódź, byli najmniej skuteczną drużyną drugiej ligi.

Data: 06.11.1966r.– 1/16 finału Pucharu Polski sezonu 1966/67
Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 2:1 (1:1, 1:1, 2:1)

Bramki: Maksymiuk 39`, B.Adamczyk 96` – Łowkis 36’
Sędzia: Lazarowicz (Poznań)
Publika: 5 tysięcy osób.

Lechia: Sztuka – Musiał, R.Korynt, Żemojtel, B.Kędzia, Maksymiuk, Wierżyński, Hartmann, Adamczyk, Charczuk, Sionek.

Pogoń: Frąszczak – Folbrycht, Fijałkowski, Trywiański, Ławicki, Szlynter, Maślanka, Ptaszyński, Łowkis, Gacka, Krzystolik.

Pozostałe wyniki 1/16 finału Pucharu Polski sezonu 1966/67:
Garbarnia Kraków – Górnik Zabrze 3:2
Motor Lublin – Stal Rzeszów 3:1
Górnik Wesoła – Cracovia 4:1
Arkonia Szczecin – Zawisza Bydgoszcz 0:1
Raków Częstochowa – Hutnik Nowa Huta 3:0
Gwardia Warszawa – Szombierki Bytom 2:1
Odra Opole – Śląsk Wrocław 3:1
Zagłębie Wałbrzych – Polonia Bytom 0:1
MZKS Gdynia – ŁKS Łódź 3:3, karne 4:3
Unia Tarnów – GKS Katowice 0:3
Polonia Piekary – Górnik Wałbrzych 0:2
Hutnik II Nowa Huta – Ruch Chorzów 0:3
Stal Mielec – Wisła Kraków 0:2
Olimpia Elbląg – Legia Warszawa 0:2

Podobne artykuły
Top