Jesteś tu
Home > artykuły > Lechia – Zagłębie Sosnowiec 2:2 (16.09.2006)

Lechia – Zagłębie Sosnowiec 2:2 (16.09.2006)

 

1996_zaglebie_krol

W sezonie 2006/07 piłkarze Lechii Gdańsk byli o krok od awansu do ekstraklasy. Jedno z bardziej dramatycznych spotkań rozegrali w Gdańsku z Zagłębiem Sosnowiec. Biało-Zieloni wyrównali strzelając dwa gole w doliczonym czasie gry!

W pierwszej połowie z boiska wiało nudą, co mogło dziwić ponieważ obaj rywale mieli wtedy ekstraklasowe aspiracje. W podobnym nijakim tempie rozpoczęła się druga połowa spotkania. Do czasu, gdy ni stąd ni zowąd goście zdobyli dwa gole i wydawało się, że pewnie zmierzają po zwycięstwo. Pod koniec meczu mniej cierpliwi kibice zaczęli już opuszczać wrzeszczańską arenę pogodzeni z porażką. Ci którzy tak zrobili zapewne długo żałowali. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry, Krzysztof Brede podał do Grzegorza Króla, który wpadł w pole karne i uzyskał kontaktową bramkę. Ten gol dodał wiary gdańszczanom, tym bardziej, że sędzia doliczył aż cztery minuty do regulaminowego czasu gry. Kolejna wrzutka w pole karne została wybita, ale piłka spadła pod nogi Piotra Wiśniewskiego, który mocnym strzałem prawą nogą umieścił piłkę w siatce! Remis! Choć jeszcze pięć minut wcześniej goście prowadzili różnicą dwóch trafień.

Warto dodać, iż strzelec wyrównującego gola dla Biało-Zielonych, wciąż jest obecny w składzie Lechii. Do niedawna był w nim również 18-letni wówczas Marcin Pietrowski. Spośród aktorów tamtego widowiska na ligowym poziomie wciąż w pierwszoligowym Górniku Zabrze gra Rafał Kosznik.

Z kolei Mariusz Pawlak i Krzysztof Brede postanowili posmakować trenerskiego chleba. Pierwszy z nich prowadzi Gryfa Wejherowo, a drugi asystuje Michałowi Probierzowi w Jagielloni Białystok.

Publika: 5.500. W tym 40 kibiców z Sosnowca. Taka była tamtej jesieni przeciętna frekwencja na stadionie przy ulicy Traugutta. Najwięcej widzów przyszło na sierpniowy mecz z Polonią Warszawa (7 tysięcy), najmniej na październikowe zawody z Kmitą Zabierzów (4 tysiące). Dwa mecze w rundzie (z Piastem Gliwice i ŁKS Łomża) odbyły się bez udziału widzów. To była kara za ekscesy podczas pucharowego spotkania z Pogonią Szczecin.

Co było dalej? Do końca rundy jesiennej lechiści spisywali się nieźle, szczególnie na własnym boisku, gdzie nie przegrywali. Gorzej było na wyjazdach gdzie w dziewięciu meczach zdobyli ledwie dziewięć punktów. Na półmetku, podopieczni trenera Tomasza Borkowskiego zajmowali szóstą pozycję. Na wiosnę gdańszczanie grali ze zmiennym szczęściem, ostatecznie finiszując na piątej pozycji, tracąc cztery punkty do Zagłębia Sosnowiec, które awansowało wtedy do ekstraklasy.

16.09.2006 – sobota, godz. 16 – 9. Kolejka II Ligi sezonu 2006/07
Lechia Gdańsk – Zagłębie Sosnowiec 2:2 (0:0)
Bramki: Król 90’, Wiśniewski 90+4’ – Chwalibogowski 63’, Paczkowski 74’głową

Lechia: Sobański – Loda (72’ Hirsz), Manuszewski, Brede, Kosznik, Rusinek (66’ Buzała), Pawlak, Pietrowski, Piątek, Wiśniewski, Król.

Zagłębie: Bensz – Bednar, Hosić, Treściński, Adżem, Piątkowski (46’ Skrzypek), Pach (83’ Tyc), Berensztajn, Marek, Chwalibogowski (65’ Paczkowski), Folc.

Żółte kartki: Treściński, Berensztajn (Zagłębie)
Sędziował: Jacek Walczyński (Lublin).

Pozostałe wyniki 9. kolejki II Ligi sezonu 2006/07:
Zawisza Bydgoszcz – Jagiellonia Białystok 3:1
Kmita Zabierzów – ŁKS Łomża 2:1
Ruch Chorzów – Miedź Legnica 1:0
Stal Stalowa Wola – Piast Gliwice 0:0
Unia Janikowo – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:0
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław 2:1
Górnik Polkowice – Polonia Bytom 2:1
Polonia Warszawa – Odra Opole 0:0

Podobne artykuły
Top