Jesteś tu
Home > artykuły > Błękitni Sobowidz – Lechia Gdańsk 0:11 (12.08.2001)

Błękitni Sobowidz – Lechia Gdańsk 0:11 (12.08.2001)

Sobowidz - Lechia Gdańsk

12 sierpnia 2001 roku to wyjątkowa data w historii Lechii Gdańsk. Tego dnia swój pierwszy oficjalny mecz rozegrała drużyna, która kilka dni później wystartowała w rozgrywkach A klasy i tym samym rozpoczęła się siedmioletnia droga Biało-Zielonych ku ekstraklasie. Premierowe spotkanie miało miejsce w Sobowidzu i odbyło się w ramach eliminacji do Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim.

Data: 12.08.2001r. – niedziela, godz. 14. Eliminacje Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim w sezonie 2001/02.

Rywal: Błękitni Sobowidz – Błękitni grają na stadionie, którego oficjalna pojemność wynosi 300 miejsc. Barwy klubu są żółto-niebiesko-białe. Jego historia to głównie niższe ligi województwa gdańskiego, a obecnie pomorskiego.

Więcej ciekawego da się napisać o wsi Sobowidz, o której pierwsza wzmianka datuje się na rok 1146, gdy wzniesiono gród za panowania księcia Subisława I Gdańskiego.

W XIV wieku Krzyżacy wznieśli na półwyspie pobliskiego jeziora sobowidzkiego zamek obronny z fosą od strony lądu. Niestety dziś z zamku pozostały jedynie ruiny, choć fosę nadal widać wyraźnie.

20160812_sobowidz_04
Według danych z 1885 roku w Sobowidzu mieszkało 217 katolików, 461 ewangelików, 19 dysydentów i 8 żydów. Po I wojnie światowej Sobowidz znalazł się w granicach Wolnego Miasta Gdańska. Granica polsko-gdańska przebiegała w odległości kilometra na południe od miejscowości. Na drodze z Sobowidza do pobliskiego Dalwina znajdował się posterunek graniczny.

Sobowidz powrócił do Polski po II wojnie światowej, większość zamieszkałych tutaj Niemców uciekła przed Armią Czerwoną do Niemiec, na ich miejsce osiedliła się częściowo ludność przybyła z innych części Polski (głównie z Kociewia). Niemniej część przedwojennych mieszkańców (Niemców i Polaków) pozostała w Sobowidzu.

Dziś Sobowidz administracyjnie znajduje się w powiecie gdańskim, w gminie Trąbki Wielkie.

Wynik:

Błękitni Sobowidz – Lechia Gdańsk 0:11 (0:6)

Bramki: Stolc 38’, 87’, Wilk 8’, 52’, Jary 74’, 86’, Wiszniewski 31’, 58’, Urbański 10’, 65’, Waniuga 71’

Lechia: Bąk – Woronowicz (71’Giliga), Słabkowski, Grzegorczyk, Urbański, Wójcik (46’Woszczyna), Wiszniewski (71’P.Osmólski), Ciucias (63’Jary), Waniuga, Stolc, Wilk.

Sędzia: Grzegorz Boniewicz (Gdańsk)

Publika: 200 osób (???). W tamtą słoneczną niedzielę nastąpił powrót na piłkarskie murawy drużyny seniorów Lechii Gdańsk. Po nieudanej fuzji z Polonią Gdańsk, działacze i kibice Biało-Zielonych postanowili odbudować od podstaw seniorską piłkę przy Traugutta. Prowadzący w tamtym spotkaniu Lechię, Michał Globisz oraz kierownik drużyny Marek Bąk byli zaskoczeni ilością przybyłych z Gdańska kibiców, których było około 150 i którzy kulturalnie przez cały mecz dopingowali młodych piłkarzy.

Mecz: Kibice nie mieli prawa znać piłkarzy Lechii, dlatego na trybunach niósł się znany szlagier pt. „Znamy się tylko z widzenia”. Mecz, jak większość wówczas toczył się do jednej bramki, o czym świadczy wynik. Ważniejsze rzeczy działy się poza boiskiem. Mimo sporych kontrowersji (grać w III lidze jako Lechia/Polonia czy budować od podstaw, czyli od A-klasy) podjęto decyzję o rozwodzie z Polonią i starcie od niskiego szczebla. Mimo, że była to droga trudniejsza, dziś wyraźnie widać, że okazała się zbawienna w skutkach. Był to swego rodzaju czyścieć po latach futbolowej mizerii i nieudanych fuzji. Nie byłoby obecnej Lechii w ekstraklasie i na PGE Arenie gdyby nie tamta decyzja z lata 2001 roku.

Co było dalej? Młoda drużyna Lechii pod dowództwem trenera Tadeusza Małolepszego z łatwością pokonywała kolejne rundy wojewódzkiego Pucharu Polski. W pobitym polu kolejno zostawały: GKS II Sierakowice (5:1), KS Dziemiany (8:2), Zieloni Łąg (7:0), Cartusia II Kartuzy (8:1), Rodło Kwidzyn (3:0), Orzeł Trąbki Wielkie (7:2). Dopiero w VII rundzie wojewódzkiego Pucharu Polski lepsza od Lechii okazała się Unia Tczew bijąc Mateusza Bąka i spółkę przy Traugutta 5:2. Zresztą przy sporym udziale lechistów: trenera Jerzego Jastrzębowskiego na ławce oraz Tomasza Borkowskiego, Marka Szutowicza, Marcina Gąsiorowskiego, Artura Chrzonowskiego, Marka Widzickiego grających wtedy w Unii, którzy wkrótce mieli wrócić na Traugutta 29. Poza Pucharem Polski gdańszczanie w sezonie 2001/02 grali w rozgrywkach A klasy, które wygrali w cuglach, ponosząc zaledwie jedną porażkę w całym sezonie – 1:3 z Powiślem Stary Targ, gdy awans był już zapewniony. Potem były kolejne awanse. Ale nie należy zapominać, że pierwszy krok został zrobiony 15 lat temu w małym Sobowidzu.

Poniżej zdjęcia boiska w Sobowidzu –  Ad 2016

Podobne artykuły
Top