Jesteś tu
Home > artykuły > Alfabet halowy Lechii część 3

Alfabet halowy Lechii część 3

Piłkarze Lechii Gdańsk w swojej historii występowali w towarzyskich turniejach halowych. Przedstawiamy ich boje w formie alfabetu. Trzecia część alfabetu halowego.

N jak Nata. Firma państwa Zarębskich firmowała turniej halowy w 1996 r. pod nazwą „Nata Cup”. Przez ostatnie kilkanaście ostatnich lat „Nata”, producent wody i napojów, była sponsorem bądź partnerem Lechii Gdańsk.

O jak Olivia. Tam w 1996 roku, odbył się „Nata Cup”. Turniej ten wzorowano na niemieckich rozgrywkach halowych. Co więcej, jego niemieccy organizatorzy sprawili, iż zmagania piłkarzy transmitowała na żywo stacja Canal+. Obsada, w porównaniu z poprzednimi gdańskimi turniejami, była wyśmienita: Austria Wiedeń (obecnych było kilkunastu fanów tego zespołu), Malmoe FF, pierwszoligowe: Lechia, ŁKS i Stomil, a także drugoligowcy: Bałtyk, Jeziorak i gdańska Polonia. Lechia, w rozgrywkach grupowych, przegrała wszystkie mecze i nie odegrała w turnieju żadnej roli. W finale Malmoe rozgromiło ŁKS 5:1. Biało-zielonym na pocieszenie pozostały wyróżnienia: najlepszy technik turnieju – Emanuel Tetteh, najlepszy bramkarz – Piotr Wojdyga.

P jak Prezydent. O Puchar Prezydenta Miasta Gdańska odbywały się halowe turniej w latach 1983-1991. Prezydentami Gdańska w tych latach byli Kazimierz Rynkowski, Jerzy Pasiński i Jacek Starościak.

R jak Roger. Sebastian Mila ps. Roger występował wielokrotnie w turniejach halowych Amber Cup. Pochodzący z Koszalina piłkarz do Słupska miał bardzo blisko. W 2016 r. Mila był twarzą turnieju, który odbył się w Gdańsku. Jednak ze względu na uraz nie ujrzeliśmy reprezentanta Polski na parkiecie.

Amber-Cup-w-ERGO-Arenie

S jak Skrzecz. 15-letni Oktawian Skrzecz był bohaterem Lechii podczas turnieju Amber Cup w roku 2013. Biało-Zieloni zajęli pierwsze miejsce pokonując po rzutach karnych Puma Team. Skrzecz zdobył decydującą bramkę z rzutu karnego. 1,5 roku później przeszedł z Lechii do Schalke 04.

T jak Telewizja. Turnieje halowe są łakomym kąskiem dla stacji telewizyjnych. Spragnieni kibice chętnie zasiadają przed szklanym ekranem. Turniej w 1996 roku relacjonował kodowany Canal +. Imprezy Amber Cup były transmitowane już przez Orange Sport, TVP Sport oraz Polsat Sport.

U jak USA. Stamtąd wrócił Andrzej Salach by zagrać w jedynym z turniejów halowych. USA to także miejsce gdzie w latach 70. I 80. Turnieje halowe cieszyły się wielką popularnością.

W jak Woźniak. Marek „Guma” Woźniak był wiecznym rezerwowym bramkarzem gdańskiej Lechii. Na otwartym boisku występował sporadycznie, za to w pamięci leningradzkiej widowni oraz widzów zgromadzonych przed telewizorami pozostał z pewnością. Pod koniec finałowego spotkania w 1987 roku usiłując wybić piłkę wyekspediował on swój… but niemal na linię środkową boiska. Potem dość długo nie mógł się zdecydować aby samodzielnie odzyskać „zgubę” i co chwila próbował wybiegać po nią z bramki, by po chwili szybko, wobec ataku graczy Zenitu, wracać do strzeżonej przez niego „świątyni”. Wywoływało to nie lada emocje i wesołość na trybunach i z pewnością wśród oglądających to spotkanie telewidzów. Twarz bramkarza zapadła w pamięć leningradzkim celnikom, którzy gdy tylko zobaczyli go na lotnisku zaczęli sobie pokazywać. W efekcie, wśród życzliwych uśmiechów, przepuścili go przez kontrolę celną, niemal bez zaglądania do jego bagażu, co w ZSRR było niezwykłą rzadkością. Tak przyjemnie tych chwil wspominać nie może szkoleniowiec gdańszczan, u którego funkcjonariusze graniczni dopatrzyli się, iż urodził się on na terenach należących do Związku Radzieckiego. Wywołało to niemałe poruszenie w szeregach celników, którzy zarządzili trenerowi „extra” kontrolę. Na szczęście cała historia zakończyła się pomyślnie…

Z jak Zenit. Gospodarz i etatowy zwycięzca leningradzkiego turnieju. Najmocniej zespołowi z Kraju Rad Lechia postawiła się w 1985 roku. Spotkanie, które „live” relacjonowała telewizja było niezwykle zacięte. W pierwszej połowie nieco lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, którzy swoja przewagę udokumentowali zdobytym w 27 minucie gry golem z rzutu wolnego. Drugie 45 minut, to przewaga dążących za wszelka cenę do wyrównania gdańszczan. Mimo kilku, niewykorzystanych między innymi przez niezawodnego zazwyczaj Kruszczyńskiego, okazji straty z pierwszej połowy nie udało się odrobić i Zenit po raz czwarty triumfował. Biało – Zielonym na pocieszenie pozostała indywidualna nagroda dla najlepszego zawodnika całego turnieju przyznana Lechowi Kulwickiemu.

Ż jak Żuralski. W 1991 roku turniej odbył się w Hali Wybrzeża, a jego organizatorem była Lechia. W imprezie udział wzięły zaledwie cztery zespoły: Brema, Olimpia Elbląg, Wisła Tczew i Lechia. Niestety, Biało-Zieloni zajęli zaledwie 3. miejsce. Turniej wygrała Olimpia przed zespołem niemieckim. Jednak to nie gra piłkarzy była najbardziej komentowana przez kolejne dni. Tematem numer jeden było zachowanie widowni. Kibice Lechii, niezadowoleni z wyniku meczu z Olimpią, zafundowali graczom z Elbląga sprint do szatni. Najwolniej uciekał Robert Żuralski, którego dosięgły ciosy rozczarowanych grą swoich pupili fanów. Ten incydent sprawił, iż IX Halowy Turniej Piłki Nożnej o Puchar Prezydenta Miasta Gdańska był jak do tej pory ostatnim.

Podobne artykuły
Top